Depresja...
Znowu to nastąpiło!
A mianowicie mam na myśli depresje jesienną ehh... Mnie osobiście ona dopadła, nie jest to zbyt ciekawa sprawa z racji tego że nic mi się nie chce, jedynie spać :/ Chyba nie tylko ja tak mam. Na pewno to wina pogody bo raz pada, raz jest zimno strasznie, pochmurno i wietrznie... W najbliższym czasie z Weroniką myślimy się wybrać gdzieś by porobić zdjęcia które będziemy mogły dodać na bloga... Muszą się w końcu jakieś pojawić, myślę że w następnym wpisie będą.
Wracając do tematu depresji, jesień zarówno jak zima są takimi porami gdzie by się nie wychodziło z domu z powodu pogody ehh... Przez cały weekend siedziałam i czytałam książkę pijąc melisę lub zielona herbatę. Polubiłam czytać książki co mnie dziwi hah ! Jest to całkiem fajne zabicie czasu i oderwanie się od zbędnych myśli, polecam zwłaszcza teraz ;)
Jak na razie trudno nam pisać o czymkolwiek z racji tego ze dopiero się rozkręcamy, myślę że kolejne wpisy będą bardziej rozbudowane i lepsze, do wszystkiego trzeba czasu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz